13. Screenshots Family Wednesday


Witam witam, tutaj nie kto inny jak porozrzucana. Nie pamiętam już kiedy ostatnie cokolwiek tu naskrobałam. Co tam u mnie? Cóż zaczęłam ferię, tak tak jak każdy muszę wyjeżdżać o tych feriach, ale nie psując już humoru tym, którzy właśnie je zakończyli powiem krótko - planuję spędzić je na przygotowaniach do egzaminu gimnazjalnego i spędzeniu ich z przyjaciółmi. A teraz wszyscy pewnie drugi raz czytają poprzednie zdanie bo jak można spędzić ferie ucząc się. Proste, otwiera się leniwie książkę i czyta ot co. Tak tak, będę inna biczujcie mnie ale nic na to nie poradzę, muszę w końcu wziąć się w garść i dodatkowo poprawić wos i historię... no i technikę niech wam już będzie. Wiecie co? Najważniejsze to chyba mieć motywację, cały czas o tym myśleć, dlaczego się uczę, po co ja wstaję tak wcześnie i zasiadam do biurka obładowanego książkami? Bo najważniejsze to mieć cel w życiu, a nie żyć z dnia na dzień. Oczywiście ja też jestem za tym, aby żyć chwilą, tylko jest tu haczyk. Kto co uważa za 'chwilę'. Dla mnie żyć chwilą to nie przejmować się tym co było wcześniej, że spadłam wczoraj ze schodów, że boli mnie noga, że pokłóciłam się mamusią o mojego kochanego zwierzaka imieniem 'większegoburdeluniewidzialamwcalymswoimzyciuposprzatajtonatychmiast', który cały czas gości w mym pokoju oraz że zapomniałam czegoś zrobić. Owszem, trzeba wyciągać wnioski z tego, ale nie żyć tym. Nigdy nie uczyni się postępów patrząc ciągle wstecz. Analogicznie nie można żyć przyszłością. Owszem należy wyznaczać sobie cele i realizować je... w teraźniejszości, nie w przyszłości. To jest chwila. A nie życie od wieczora do wieczora, marnować czas na bzdury typu szwędanie się po okolicy bez celu, spędzić czas przed telewizorem oglądając jakieś bzdety. Okej przyznaję się, też oglądam telewizję... raz na dwa miesiące godzinę, góra dwie, ale nie siedzę bez celu myśląc 'zapewneniedługobędziecościekawegozresztąitaknicniemamdoroboty'. Dla niektórych oczywiście może się wydawać, że oglądam bzdety - ale mnie to interesuję, każdy przecież ma innego hobby, czyż nie? Haha, a kto w dzisiejszych czasach posiada coś takiego jak hobby. Ostatnio miałam taką sytuację, że koleżanka nie miała o czym rozmawiać z jakąś nieznaną mi osobą i pyta się mnie o co może zapytać. A czemu nie zapyta się o hobby, zainteresowania? Proste, bo przecież większość z nas hobby nie ma, chyba że mówimy o spaniu, chodzeniu z przyjaciółmi po mieście, jedzenie pizzy i picie coli. Czemu nie? Przecież to takie ambitne... Każdy by mógł wręcz pozazdrościć, takich talentów. Powiem szczerze, mam zainteresowania, hobby, ale obecnie nie mam czasu na nie. Nie mam czasu wyjść gdzieś wyciszyć się porobić zdjęcia wyprowadzić psa sąsiadki, po prostu nie mam, a może przydałoby mi się w sumie? Taka odskocznia od rzeczywistości. Tak wiem, niektórych to bawi, jak spacer z psem w ogóle może być przyjemnością - przecież to obowiązek. Jestem żywym przykładem na to, że o psie marzę dokładnie pół życia i niestety pozwolić sobie na niego nie mogę, ale to nie ode mnie zależy i każdy spacer z jakimkolwiek psem, czy to koleżanki czy sąsiadki to dla mnie spełnienie jakiejś cząstki marzeń. Tak tak, sąsiadka też się ze mnie śmieje, ale na szczęście wyręczam ją z tego jak dla niej okropnego obowiązku. W sumie rodzice nadal myślą, że jak chodzę na tak długie spacery to pewnie aby się spotkać i pochwalić psem... Niedorzeczność, czy teraz wszyscy muszą podejrzewać mnie o palenie, picie czy zażywanie narkotyków? Niestety. Po kilku... kilkudziesięciu incydentach w mojej szkole teraz każdy jest podejrzewany przez naszą dyrekcję o dane czynności. Z jednej strony im się nie dziwię, ale z drugiej to trochę niesprawiedliwe aby osądzać już każdego. Teraz każdy jest kontrolowany, każdy jest potencjalnym palaczem, pijakiem, narkomanem. Przypomniałam sobie nawet incydent kiedy to czekamy na nauczyciela po dzwonku, a zamiast niego przychodzi pani dyrektor i każe każdemu chuchać. No cóż, omal nie wybuchłam śmiechem, ale co ja mogę poradzić... Może kiedyś oni się nauczą, że picie, palenie i zażywanie narkotyków nie jest fajne a żałosne?
Pozdrawiam Ja.

9 komentarzy:

  1. To wcale nie jest żałosne ani śmieszne, wybrałaś sobie taki cel spędzenia ferii, nic tylko pozazdrościć wytrwałości i muszę przyznać cel jest bardzo ambitny ja będąc już w szkole średniej caałe ferie NIC nie robiłam, teraz mam przez to wyrzuty sumienia no cóż bywa. Ja za posiadanie kolejnego kociaka dała bym się pociąć i rozumiem częściowo twój ból ja bardzo długo czekałam na zgodę moich rodziców abym przygarnęła kota aż w końcu ulegli po WIELU kłótniach, teraz jestem szczęśliwą właścicielką szatańskiej kupki mięciutkiego futerka ^^ Doczekasz się kiedyś momentu gdzie będziesz posiadła swojego wyważonego psiaka (jak nie to sama ci go kupię i dostarczę pod drzwi domu ;P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie dodałam, TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI podczas testu gimnazjalnego bo już się zbliża, POZDRAWIAM ;)

      Usuń
  2. Ja w ferie tydzień byłam chora, a kolejny tydzień spędzałam na bezsensownym wpatrywaniu się w monitor, jeżeli chcesz dobrze zdać egzamin, to spokojnie ucz się, nic w tym złego, ani śmiesznego.
    Pewnie pogodzisz się z mamą i będzie już dobrze, nie wiem.. spędźcie z sobą trochę czasu, aż się wszystko ustabilizuje.
    Co do psa.. pies to przyjaciel człowieka, nie wyobrażałabym sobie życia bez zwierząt, bez psów. Może wydaje się dziwne, ale ja czasem gadam psu swe problemy, i on wpatruje się we mnie szklistymi oczami i mam wrażenie, że mnie słucha. Żal mi ciebie, że twe marzenie o posiadaniu psa jeszcze się nie spełniło, ale może w najbliższym czasie? Szkoda, że twój brat ma alergię, tak to by było o wiele lepiej..
    W mojej szkole, tfu, w klasie ostatnio także zaczynają palić i palić i palić, again. Może też narkomanami są? Jednego podejrzewam, najgorzej jak dowiedziałam się, że ma przyjaciółka pali. Ja uważam to za jedno wielkie świństwo x.x
    Ale się rozpisałam ;___;

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, według mnie każdy powinien spędzać swój wolny czas (obojętnie czy to ferie czy co innego) jak chce, choćby przed komputerem, jeśli przy nim czuje się dobrze.W zeszłym roku jak znajomi pytali się mnie jak spędziłam sylwestra, a ja odpowiedziałam że w domu, to uśmiechali się z lekką kpiną do mnie.A ja natomiast patrzyłam na nich całkowicie naturalnie i spokojnie, że spędziłam ten dzień tak jak chciałam, a nie jak inni tego ode mnie wymagali (bo przecież obchody sylwestra są KONIECZNE!).ale taka odskocznia xd
    moje ferie spędziłam ze znajomymi, chyba były tylko dwa dni, które spędziłam w domu, aż samą mnie to zdziwiło (nie należę do osób towarzyskich, szczerze, wolę posiedzieć przy mangach, książkach czy na rysowaniu/malowaniu niż wychodzić ).
    Co tu jeszcze ? Życzę ci abyś wykorzystała te ferie dobrze na naukę i byś jak najlepiej zdała egzaminy, choć pewnie i tak później będę ci tego życzyła (btw. egzamin z historii w zeszłym roku był bardzo prosty...albo mi się wydawało, bo powtarzaliśmy te same rzeczy, co były na egzaminie tuż przed nim).
    Liceum to jednak dobry czas, albo to moja szkoła jest spoko.Nauczyciele wiedzą, że uczniowie (ci co są w 1 i 2 klasie) piją, palą, ale nie wtrącają się w to zbytnio.Oczywiście mówią, że jest to złe, itd, ale równocześnie dają wolną rękę by sami się o tym przekonali.. W końcu uczymy się na błędach.Bynajmniej ci, co mają trochę rozumu ..
    Łeh, widzę,że założyłaś tumblra :> Fajne ujęcia simów, moje ulubione to te dwa z ufo of course :> kurde, mogłabym sama w końcu coś dodać xD

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też mam w tym roku egzamin, ale jakoś nie mam najmniejszej ochoty brać się za dodatkową naukę, szczególnie w ferie xd w każdym razie podziwiam Cię za to, że Ty wzięłaś się i się uczysz, życzę powodzenia i wytrwałości :) ja też uważam wszelkie używki za głupotę i omijam je szerokim łukiem. niektórzy moi znajomi palą, piją, a ja cieszę się, że jest więcej osób, które uważają to za głupie. pisząc o tym chodzi mi o osoby niedorosłe, bo dorosłe to inna sprawa. ja w każdym razie będę się starać żeby nigdy nie wciągnąć się w takie nałogi. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. A moje ferie właśnie dobiegły końca : <
    U mnie w szkole w łazienkach palą papierosy. Kiedyś wchodzę do łazienki , tam tyle dymu , że oddychać się nie da i czekam na wolną kabinę . Po wyjściu nauczyciel do nas że palimy O.O i się pyta jakie papierosy -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze konkretnej szkoły na oku nie mam, nawet kierunku xd a Ty? u mnie w szkole na szczęście tak źle nie ma, mniej jest takich nałogowców raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham wielkie oczy <3 przekształcę cytat pseudo-autorki "mańg" : mam duże oczy, więc moi simowie również mają duże oczy. hm, myślę nawet nad tym, by stworzyć taką Karolinę w wersji simowej , o! to by była... istna tragedia. oj, liczę na to,fajnie wystartować na samych dwójach na początku semestru xD

    OdpowiedzUsuń
  8. a to racja ! chociaż w sumie pani od historii cały czas mówi mojej klasie : to, że jesteście artystami nie znaczy że macie być inaczej traktowani ! (wtf, nikt nas inaczej nie traktuje ... no poza mat-fizem, który uważa że jesteśmy dziwni. ale kto to mówi.)

    OdpowiedzUsuń