42. Co mnie nie zabiję... lepiej niech zacznie uciekać // Rodzina Forest [ts2]

Witajcie. Wyniki z matur - są. Zamieszanie z OKE - było. Świadectwo dostałam po terminie składania dokumentów przez osoby z pierwszych list także dziękuję OKE <3 Mam teraz problem z tym... Szczerze mówiąc przewiduje a właściwie godzę się z najczarniejszym planem - studiami niestacjonarnymi... Szkoda mi tego, najchętniej napisałabym jeszcze raz maturę i to jeszcze w tym tygodniu, bo za rok to już bez sensu... Co więcej u mnie? Zaczęłam znowu oglądać Brzydulę :D Haha kocham ją i piosenki w tle Brodki <3 Ogólnie nienawidzę oglądać/czytać drugi raz, ale to mogę nawet sto razy :D
Poza tym ostatnio wzięłam się za grafikę jak widać obrazek na początku notki. Nie uważam, że to jakieś dzieło sztuki ale tak po kilku latach nietworzenia to chyba nie jest źle... no dobrze jest źle ale może nie aż tak koszmarnie (?). Co do bloga z opowiadaniem... może coś tam ruszę, ale na razie nie bardzo mam ułożony scenariusz co do tego - dużo pomysłów i brak pomysłu na ogarnięcie tego w jedną kupę. Ale spokojnie chociaż tu was uraczę notką na desimetto :D Także zapraszam do rodzinki i informację na końcu notki C:

RODZINA FOREST [ts2] (poprzednia część tej rodziny *klik*)
Witamy Muchę w rodzinie! C:

Zmieniliśmy trochę umaszczenie C:

"Co pożar? Gówno mnie to obchodzi.. 'don't care'"

Zrobiło się jednak troszkę gorąco..

"Będę menszczyzno i ugaszę pożar!"

"Mój bohater" <3 Dingo też się chyba czegoś domaga...

Kij z Dingiem - poddał się staruszek :'(

Pies obronny... tak to ten malutki w lewym dolnym rogu

"Zwolnij mi miejsce to ja tu jestem obrońcą Forestów!"

A brzuszek rośnie i to wcale nie od płatków C:

Lekki odpoczynek od sztuki C:

Dingo się lekko wkurzył na Muchę i wybuchł mały fight a Virginia trzymała stronę Muchy ._.

"Buuuuuu!"

Pokonany przez Muchę nawet łapka mu się wykrzywiła :'(
I Dingo uciekł ale Virginia jakoś mocno się tym nie przejmuje :/

A do domu wbił jeszcze inny piesek Sheba ale go wygoniłam :/

No chyba awans C:

Jakaś brzydula.. nie no moja Brzydulka z serialu jest piękna <3

Przepraszam zamierzam rodzić

Cała historia na jednym zdjęciu - mąż załatwił swoją potrzebę sanitarną, syn ma pretensje o rodzeństwo a jedyny zainteresowany porodem jest sąsiad w towarzystwie śmieci.. paranoja

Brzydulka dobrze pokazuje co się stało z Dallanderem... uwaga uwaga bezmodowe bliźniaki... sama się załamałam bo nie chciałam trójki dzieci ;__;

"Lolo stary ogarniaj!"

Druga dziewczynka w drodze a Dallanderowi się nie poprawia :'(

"Dobra zamknij mordę trójka dzieci to nie jest dużo..."

"Lepiej?"

"Jakoś sobie poradzę, dostałem awans w pracy i podwójny w domu, razem to już trzy, plus Marden to już cztery szczęścia... a jedno jest nawet czerwone i leży na podłodze..."
"SHUT UP"

Jednak zbyt dużo wrażeń jak na jeden dzień...

Forsicia i...

I blondyneczka Lucrecia

Nie no spokojnie po robale nie po dzieci :D

"Mój Marden będzie artystą!"

"Cholera kolejny Marzyciel w Miłowie...."

Rozpaczała bo robale były ;-;

NIE NO CO TY NIE CHCE PO CO MI

DZIENA

Jaki radosny powrót <3

Teraz zdecydowanie doceniamy Dinga! Mucha teraz płacze :'(

Muchozołnowanie

Córka mojej Cohesi Mikushit nie wiem czy pamiętacie ją - jej zdjęcie widnieje przy mojej nazwie 'porozrzucana' jak wam komentuje notki *klik*

W końcu urodzinki, uff dobrze, że szybko zleciały te trzy dni

Lucrecia i identyczna fryzura jak mamy...

oraz Forsicia taka sama fryzura jak mamy... WAT?

Uwielbiam ją <3 mój mały potworek <3

A Forsicia już bez wydziwiania moja mulatka jak tatuś <3

Darmo ścina krzaki...

Niedoceniony psiak znalazł swoją wielbicielkę XD
No i darmo grabi liście XD

Zapraszam serdecznie na simblra oczywiście - na obrazku właśnie Cohesia Mikushit. Kochani mam dylemat - nie za bardzo chce mi się grać Wolfami, którzy są przedstawiani na simblrze więc planowałam wprowadzenie nowej rodzinki, co wy na to? Chce się bardziej pobawić genami a oto i kandydaci:

13 komentarzy:

  1. Ooo, bliźniaki! Jeszcze nie najgorzej, mi się czworaczki urodziły. ._. Nie do ogarnięcia, a opiekunka 24/7. xD Oryginalnych masz tych Simów, nie ma co, mają coś w sobie. :) Jestem ciekawa trójeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie czworaczki to już chyba bym zrezygnowała z rodzinki haha :D Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  2. W życiu nie obejrzałam, chociażby jednego, odcinka Brzyduli. :( Mnie tam podoba się ta grafika, bo sama w życiu nie zrobiłabym czegoś takiego. Oj, skąd ja to znam, że ma się wiele pomysłów, ale brak pojęcia, jak to wykorzystać i stworzyć z nich coś dobrego. Powodzenia i trzymam kciuki! No i jak zawsze świetne zdjęcia simów! Ostatnia simka mnie urzekła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda szkoda polecam Brzydulkę z całego serca (napewnoniemaznaczeniamojaogromnamiłośćdoFilipaBobka) :D Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  3. Słodkie dziewczynki! *0* Ale fajny ten doktorek :D Chętnie zobaczę nową rodzinkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. (Ja prawie zawsze zamykam zwierzaki w domu, bo boję się, że uciekną. X'D)
    Nie cierpię, kiedy w grze rodzą mi się nieplanowane bliźniaki. Ale ten, Forsicia i Lucrecia są prześliczne. Ciekawe czy ta pierwsza będzie miała kopytka, kiedy urośnie.
    Rozbrajają mnie reakcje Virginii – tak bardzo niedopasowane do większości sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio?! Zamykasz? Ja jeszcze tego nie praktykowałam :D Oj ja też nie cierpię, jak są niemowlakami to ciężko je odróżnić jeśli mają ten sam kolor skóry :)

      Usuń
  5. Jakie słodkie dziewczynki <3 Kiedyś miałam sąsiadkę, której suczka miała na imię Mucha. Nawet podobna była do tej O.o Moja mama kiedyś oglądała "Brzydulę", ja nie bardzo. Bardzo jestem ciekawa rozgrywki z trójeczki, tym bardziej, że ci simowie tacy oryginalni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow pewnie pies rodem od twojej sąsiadki :D Mama wie co dobre XD Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  6. Rany, też kiedyś oglądałam Brzydulę, ale to już dawno, dawno temu... Mało co z niej pamiętam, bo mała byłam, jak ona szła na TVN-ie ;)
    Doktorek rozbawił mnie do łez :D Mówiąc krótko- wygrał wszystko :D
    Zakochałam się też w szablonie Twojego bloga, super jest. A grafika też cudna, nie narzekaj ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja również dołączam do grona tych, którzy oglądali Brzydulę, ale nie za bardzo pamiętają, bo byli mali...:P
    Powiem Ci, że mi nigdy w dwójce zwierzaki nie uciekły, zazwyczaj były grzeczne (no może pomijając psy, które niszczyły bardziej niż koty xD). nawet nie wiesz, jak ja płakałam ze śmiechu z tej sytuacji z doktorem i Dallasem:'))))))))) coś czuję, że bliźniaczki będą cudnymi simkami<3
    oj tam, marudzisz na grafikę, a wyszła Ci naprawdę super! z chęcią zcredituję sobie do następnej notki :)
    pozdrawiam i buziaczki!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczaczki ja chyba wtedy kończyłam podstawówkę więc chyba wychodzę na starucha XD U mnie właśnie koty wszystko niszczą ;______; ojej dziękuję bardzo :*

      Usuń